Bóg kocha prostotę

Powiem szczerze, że nie do końca wiem, jak zacząć, gdyż w mojej głowie kłębią się całe pęczki myśli, które trudno złapać i opowiedzieć. Chciałabym, aby nie było chaotycznie – a może się nie da – i jednocześnie wybrałam prostotę na temat przewodni tego posta. Czy już samo to nie jest skomplikowane?

Może więc zacznę od tego, że sama się nie spodziewałam, że pisanie o Betlejem stanie się dla mnie takie ważne. A właściwie o dwóch Betlejem – tym geograficznym oraz tym w sercu. Tak się składa, że często oba stoją w ogniu albo we łzach (to geograficzne właściwie bardziej w gazie łzawiącym). Sama jeszcze do końca nie wiem, jak się z tym uporam, gdyż pisanie o dwóch tak złożonych sprawach jak narodziny Boga w sercu człowieka oraz polityczna okupacja, której doświadcza geograficzne Betlejem to nie lada wyzwanie.

Continue reading „Bóg kocha prostotę”