8 kilometrów i całe morze różnic

Refleksja jest owocem – jak to zwykle bywa – spotkania. Oko w oko. To był dzień, kiedy z zanurzonego w arabskiej kulturze Betlejem pojechałam na jeden dzień do Jerozolimy. Odległość porażająca, gdyż całe… 8,5 kilometra. Co to jest? To nic. To jest połowa drogi z Krakowa do Wieliczki. To jest jak z Ustronia do Cieszyna (nawet mniej). 20 minut samochodem. Obwód Ziemi to ponad 40 000 kilometrów. Co to jest 8,5 kilometra? Tak się składa, że wystarczy tylko tyle, żeby przeżyć szok kulturowy nie rozumiejąc za grosz, co się dookoła dzieje.

Continue reading „8 kilometrów i całe morze różnic”

Kto mieszka w Ziemi Świętej?

Nie odwiedziłam wszystkich krajów świata, jednak co do jednego jestem pewna. Ziemia Święta to jedno z najbardziej różnorodnych regionów, jakie można sobie wyobrazić. Kropka.

Najdziwniejsze jest jednak to, że ta różnorodność jest wręcz komicznie nieproporcjonalna do malutkiej powierzchni kraju. Można z tego wszystkiego iść czasem spać z bólem głowy albo zagapić się przed siebie pytając „no i jak tu nie zwariować?” – gdyż wszystko tutaj ma swoje „ale”.

Zacznę od tego, że życie w Betlejem wciąga. Betlejem to dziś arabskie miasto i niewiele się różni od innych bliskowschodnich miasteczek. Od Jerozolimy różni się jednak diametralnie, choć odległość między nimi to… 8,5 kilometra. Jak wiemy całego klimatu nie tworzą muzea ani piaskowe widoki ani nawet historia. Klimat to ludzie – w nich więc tkwi ten zawrót głowy. Kto tutaj mieszka? Oto odpowiedź (zagmatwana).

Continue reading „Kto mieszka w Ziemi Świętej?”

Poranna Msza w Grocie Narodzenia i… zbiórka w Niebie!

Normalnie można by zacząć od „zrywam się wcześnie rano”, jednak… nie musiałam zerwać się aż tak wcześnie. Ubrałam się, jakoś na opak poczesałam i wyszłam z domu. Który to już raz? Już wiele razy zdarzyło mi się tam iść. Przemierzam więc jeszcze pusty targ, powoli otwierające się sklepiki, kilka zapodzianych dusz i docieram do Kościoła Kołyski – Bazyliki Narodzenia Pańskiego.

Continue reading „Poranna Msza w Grocie Narodzenia i… zbiórka w Niebie!”

Gdzie jest Bóg?

To był jeden z takich dni, kiedy Goniec przybiegał do Nieba z torbą napełnioną intencjami wierzących na Ziemi. Torba była pełna szczerych modlitw, czasem pośpiesznych, czasem tylko litanii próśb bez chwili refleksji – niektóre natomiast były bardzo, ale to bardzo pilne. Zziajany Goniec zatrzymał się na chwilę zaraz przed bramą, aby złapać oddech. Brama jednak była otwarta, a w Niebie akurat toczyła się dyskusja między Bogiem a aniołami. Goniec – chcąc nie chcąc – podsłuchał, a potem wszystko mi opowiedział.

Continue reading „Gdzie jest Bóg?”

Czy w zachodniej muzyce można wszystko?

Pół życia spędziłam w pokoju z pianinem. Z ogromną skruchą przyznaję się, iż szkołę muzyczną porzuciłam w przedbiegach, jednak muzyka… wracała do mnie jak bumerang już zawsze. Myślałam, że można w niej wszystko i jest kompletnym narzędziem do wyrażania emocji. Pudło!

Continue reading „Czy w zachodniej muzyce można wszystko?”

Oliwki zamiast Dożynek czyli co Polska robi w Betlejem

Dziś będzie trochę inaczej, niż zwykle, jednak nie potrafiłam przejść obojętnie obok tego, jaką fantastyczną pomoc otrzymują spółdzielnie rolnicze na Zachodnim Brzegu dzięki projektowi Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej z budżetu Polska Pomoc.

Continue reading „Oliwki zamiast Dożynek czyli co Polska robi w Betlejem”